Polska rzeczywistość raportów gospodarczych

autor gościnny

, Biznes

Jakie są najważniejsze bariery utrudniające pracę wywiadowi gospodarczemu w naszych krajowych realiach? Okazuje się, że od lat niewiele się zmienia.

 

Zmiany organizacyjne związane z nowymi technologiami danych? Wysokie koszty, uciążliwe szkolenia, czasochłonność? Inwestycje w infrastrukturę? Jeżeli poszukamy informacji o największych wyzwaniach stojących przed wywiadem konkurencyjnym w warunkach zachodnich, zapewne trafimy na wiele podobnych odpowiedzi. Wydawać by się mogło, że w Polsce będzie podobnie – bo globalizacja, bo wspólne rynki, bo system naczyń połączonych. Tymczasem polska pospolitość skrzeczy, co już w 1901 roku zauważył niejaki Stanisław Wyspiański…

– Najtrudniejsze jest bez wątpienia przekonanie osoby, z którą się rozmawia, że przekazując dane finansowe także i ona może liczyć na korzyści. Jeżeli jakiejś informacji nie otrzymujemy, ma to od razu negatywne przełożenie na przygotowywany raport, a nawet każe podejrzewać, że w firmie dzieje się coś podejrzanego – mówi Magdalena Maciejewska, Kierownik Działu Informacji w Creditreform Polska. W jej opinii, prowadzona od wielu lat edukacja klientów powoli zaczyna odnosić efekty – przy czym „powoli” jest „słowem-kluczem”. Wciąż pokutuje w nas przekonanie rodem z poprzedniej epoki – że informacje finansowe powinny być przechowywane w teczce z pieczątką „ściśle tajne”.

Polskie realia są odpowiedzialne za inne wyzwanie stojące przed wywiadem gospodarczym. Tym razem chodzi o postawę rodzimych sądów. – Pozyskanie akt sądowych w wielu przypadkach graniczy z niemożliwością. Nasz aparat sądowniczy cierpi na nieustające problemy natury logistycznej – zauważa przedstawicielka Creditreform Polska. Organy wymiaru sprawiedliwości zezwalają na korzystanie z dokumentacji tylko w wybrane dni tygodnia, albo wprowadzają limity dotyczące liczby sprawdzanych spółek. Z pewnością nie ułatwia to pracy terenowym agentom wywiadowni.

Tymczasem mają oni i tak inne trudne zadania. Trzecim wielkim wyzwaniem są bowiem tzw. wizje lokalne. – Trzeba ustalić, pod jakim adresem prowadzona jest główna działalność badanego przedsiębiorstwa. Nierzadko jest to miejsce zupełnie inne, niż podane w danych rejestrowych – opowiada Magdalena Maciejewska. Przedstawiciel wywiadowni musi sprawdzić, czy produkcja nie została zawieszona, czy na zewnątrz wiszą szyldy z nazwą firmy. – W niektórych przypadkach konieczna jest wizyta u sąsiadów i dyskretne wypytanie ich, czy wiedzą cokolwiek na temat prowadzonej za płotem aktywności – mówi nasza rozmówczyni.

Wywiad gospodarczy wciąż uważany jest za podejrzane zajęcie kojarzące się ze szpiegostwem przemysłowym lub nielegalnym pozyskiwaniem danych. Takie podejście pokutuje niestety wciąż w ludzkiej świadomości.

 

Autor: Krzysztof Maciejewski

Wywiadownia gospodarcza Creditreform wywodzi się z Niemiec i została założona w 1879 r. w Mainz.

Jest obecnie jedną z najstarszych i największych w Europie organizacji zajmujących się gromadzeniem, analizą oraz dostarczaniem informacji o moralności płatniczej firm, prowadzeniem windykacji należności w kraju i za granicą (B2B, B2C), marketingiem adresowym oraz monitoringiem płatności. Celem działalności firmy, jest minimalizowanie ryzyka działalności swoich Klientów, poprzez dostarczanie wiarygodnej i rzetelnej informacji o ich partnerach biznesowych.

Firma Creditreform zajmuje się również sporządzaniem analiz portfelowych oraz analiz branżowych.

Dodaj komentarz