Disconnect Search – anonimowa wyszukiwarka

Ochrona prywatności jest tematem, który pojawia się w głowie chyba każdego internauty. Zwłaszcza dzisiaj, kiedy udostępniamy i tak wystarczająco dużo informacji o sobie w sieci, dbanie o to, jakie ślady po sobie zostawiamy wydaje się szczególnie ważne. Ważna jest przede wszystkim świadomość, że możemy naszą prywatność chronić i decydować o tym, co i kto będzie o nas wiedział w Internecie.

Jednym z pomysłów na ochronę jest wykorzystywanie wyszukiwarek, które nie zapisują historii naszych wyszukiwań, nie zapamiętują ścieżek, którymi podążamy, ani stron i miejsc, w których się zatrzymujemy. Jesteśmy dla nich anonimowymi użytkownikami. Użytkownikami, o których zapominają w momencie opuszczenia przez nich strony. Wyszukiwarek prywatnych jest na rynku kilka, Disconnect Search jest jedną z nich. Oprócz bezpiecznego wyszukiwania blokuje też reklamy.

Disconnect Search jest dostępna w wersji płatnej i bezpłatnej. Płacimy za rozszerzenie przeglądarki – dodatkowe, bezpieczne okno, dzięki któremu możemy wyszukiwać informacje wykorzystując silniki popularnych wyszukiwarek. Bezpłatna jest wersja podstawowa rozszerzenia, które blokuje ciasteczka, zapisywanie naszej historii i pełni informacyjną funkcję zliczającą „prośby” portali o zapisywanie naszych danych pokazując też przy okazji, ile tych próśb spełniono, a ile zablokowano. Informacje te segreguje w kategorie tj.: reklamy, analityka, social media i treść. Musimy mieć świadomość, że bywają jednak w blokowaniu wyjątki – niektóre strony zbierają o nas dane zawsze, np. na potrzeby analityki, ale tylko te, które szczegółowo opisały to w swojej polityce prywatności, tak jest np. ze stroną The New York Times. Wszystkie dopuszczone do gromadzenia niewielu danych strony umieszczone na liście, więc możemy sprawdzić, jakie miejsca mimo wszystko będą gromadzić nasze dane. Rozszerzenie dostępne dla Chrome, Safari, Mozilla i Opera.

Za darmo możemy korzystać też z webowej wersji wyszukiwarki. Stanowi ona jakby nakładkę, dzięki której przeszukujemy bezpiecznie Internet wykorzystując wyszukiwarki tj. DuckduckGo, Bing i Yahoo. Trudno więc oceniać jej możliwości wyszukiwawcze, bo będą takie same, jakie mają te poszczególne wyszukiwarki. Zresztą po wpisaniu słowa kluczowego przeniesieni zostaniemy na stronę wybranej wyszukiwarki i to już w niej oglądamy wyniki wyszukiwania. Po prostu korzystamy z serwerów Disconnect, przez co wyszukiwarki odbierają to jako wyszukiwanie z Disconnect właśnie, a nie z naszych domowych komputerów. Dlatego wyszukiwanie wprost w Google i poprzez Disconnect nie będzie różnić się pod względem wyników… ale będzie anonimowe.

 

 

Podobne narzędzia do ochrony prywatności to np. Ghostery, RedMorph, czy Privacy Badger.