Zamknięcie Google+

Google, jako jedno z największych przedsiębiorstw branży informatycznej po raz kolejny spróbowało swoich sił w mediach społecznościowych. Niestety i ten projekt okazał się porażką, głównie za sprawą afery wokół wycieku danych. Użytkownicy mają ostatnią chwilę na pobranie lub przeniesienie swoich plików przed zamknięciem serwerów. Serwis będzie nadal dostępny, choć wyłącznie dla użytkowników biznesowych. 

Historia, cele, funkcje

Za datę powstania serwisu Google+ można uznać 28 czerwca 2011r., kiedy uruchomiona została jego wersja testowa. W zamyśle twórców, Google+ miał stać się poważną konkurencją dla Facebook’a, a nawet zyskać pozycję lidera wśród portali społecznościowych. W rzeczywistości, projekt ten miał podbudować morale koncernu Google, osłabione wcześniejszymi porażkami w branży mediów społecznościowych. Przypomnijmy, że w 2004 roku Google założył portal o nazwie Orkut, jednak od początków istnienia nie cieszył się dużą popularnością. Z kolei w 2010 roku uruchomiono usługę Buzz, która nie spotkała się z uznaniem poprzez naruszanie prywatności i udostępnianie lokalizacji użytkowników. 

W późniejszym czasie Google+ wprowadził możliwość tworzenia stron firmowych, w celu promowania własnej działalności. Wykorzystywano do tego konta prywatne, ale były one często blokowane przez serwis. Zabezpieczano w ten sposób użytkowników, którzy poprzez pierwszeństwo w dodawaniu firmy do kręgu, decydowali o tym, która będzie mogła nawiązać z nimi kontakt.  

Google+, podobnie jak inne portale społecznościowe, od początku wprowadzał szereg funkcji, dzięki którym miał pozyskać nowych użytkowników i zadowolić dotychczasowych. Do najważniejszych udogodnień serwisu należały:

  • Kręgi – grupy znajomych tworzone przez użytkownika, pozwalały na szybszy kontakt z wybraną grupą, np. rodziną lub bliskimi znajomymi;
  • Sparks – dzięki niej użytkownik otrzymywał wiadomości na interesujący go temat, dzięki zapamiętywaniu przez portal historii przeglądarki;
  • Hangouts – funkcja ta umożliwiała na prowadzenie video rozmowy z członkami wybranej grupy (kręgu);
  • +1 – to funkcja odpowiadająca polubieniom, znanym z innych portali, a dzięki niej użytkownik mógł podzielić się wybranymi treściami z członkami kręgów.

Wyciek danych i decyzja o likwidacji

Na początku swojego istnienia portal zyskał spore zainteresowanie, gdyż w ciągu dwóch tygodni miał 10 milionów użytkowników. Niestety, tak szybki wzrost nie utrzymywał się na stałym poziomie i szybko zrozumiano, że Google+ nie doścignie Facebook’a czy Twitter’a. Dowodem tego są m.in. tegoroczne statystyki opublikowane przez Dustn.tv, według których portal Google+ odwiedzało miesięcznie 395 mln użytkowników w ubiegłym roku, natomiast Facebook’a około 2,2 mld miesięcznie. Ponadto, w serwisie próżno szukać obecności polityków, celebrytów czy przedstawicieli dużych marek. Wydawać by się mogło, że tak gigantyczna przepaść między konkurentami jest wystarczającym powodem, dla którego Google postanowił zakończyć swój kolejny nieudany projekt.

Okazuje się jednak, że prawdziwy powód jest znacznie poważniejszy. Pod koniec 2018 roku gazeta The Wall Street Journal podała, że w latach 2015-2018 Google+ miał problem z zabezpieczeniem danych blisko pół miliona użytkowników. Były to takie informacje jak: imię i nazwisko, adres e-mail, zdjęcie profilowe, miejsca zamieszkania i zatrudnienia. Mimo iż zaliczały się do danych prywatnych, były widoczne dla innych użytkowników. W odpowiedzi Google oświadczył, że użytkownicy nie mają powodów do obaw, gdyż nic nie wskazuje na to, by niezabezpieczone dane zostały w jakikolwiek sposób wykorzystane. Nie zmienia to jednak faktu, że utajnienie tej informacji postawiło firmę Google w bardzo złym świetle. 

Jak zachować dane z Google+?

Początkowo prywatni użytkownicy mieli czas do końca sierpnia tego roku, by przenieść swoje dane z „Plusa”. Ze względu na kolejne problemy z bezpieczeństwem, postanowiono rozpocząć wyłączanie serwerów już 2 kwietnia. Użytkownicy mieli zatem ponad pół roku na przeniesienia swoich danych i plików w inne miejsca, tak by nie utracić ich po zamknięciu serwisu. W tym celu wydzielone zostały pewne składowe części portalu m.in. Google Zdjęcia (wchodzące wcześniej w skład Google+) czy komunikator Hangouts. Wszystkie pozostawione na portalu dane w czasie zamknięcia zostaną bezpowrotnie utracone. Choć z racji tego, iż wygaszanie kont może potrwać kilka miesięcy, część danych będzie dostępna nieco dłużej. 

Wersja dla firma

Zamknięcie wersji dla osób prywatnych nie oznacza jednak całkowitego końca Google+. Portal ma pozostać jedynie w wersji dla firm. Ma on pełnić funkcję wewnętrznego komunikatora i być miejscem wymiany poglądów w sprawach biznesowych. To właśnie na tych aspektach ma się skupić portal, po wyłączeniu kont prywatnych. Google zapowiedział, że pojawią się nowe funkcje skierowane do klientów profesjonalnych, jednak nie są znane jeszcze żadne szczegóły.

 

Autor: Michał Sum