WHO IS WHO: Michael Bazzell

Marta Dzienkiewicz

Michael Bazzell – najbardziej tajemnicza postać Internetu. Nie znajdziecie nigdzie jego zdjęcia, nie usłyszycie nieprzetworzonego głosu. Specjalista od OSINT, praktyk z wieloletnim doświadczeniem w odnajdywaniu najbardziej ukrytych informacji w sieci. Jeśli warto się uczyć, to na pewno od niego.

Michael Bazzel na pewno jest znany osobom, które zajmują się cyberprzestępczością, bezpieczeństwem w sieci i technikami pozyskiwania informacji. Przez 18 lat zajmował się cyberprzestępczością w jednostkach rządowych, większość czasu spędzając w dedykowanej tym zadaniom jednostce FBI, gdzie skupiał się głównie na pozyskiwaniu danych metodą białego wywiadu, rozwiązywaniem spraw ataków hackerskich i metod usuwania danych osobowych. Współpracował przy niezliczonej ilości spraw i śledztw cyfrowych dotyczących m.in. pornografii dziecięcej, porwań, zabójstw, zagrożeń terrorystycznych i przestępstw komputerowych.

 

Hacker dobry czy zły?

Już w szkole średniej zbudował swój pierwszy komputer. Ze szczątkowych informacji wiadomo, że na samym początku swojej zawodowej drogi był hackerem. Hacking zawsze go fascynował. Zawsze lubił rozkładać rzeczy na części pierwsze, żeby dowiedzieć się, jak działają. Kiedy pod koniec lat 90 dołączył do policji w Midwest jego umiejętności – wtedy jeszcze dość rzadkie – były szczególnie przydatne. Dziś podkreśla, że choć uważa, że trzeba działać uczciwie i zgodnie z prawem, to rozumie trochę motywy działania świata hackerskiego. Hackerzy robią rzeczy, które są w zasadzie nielegalne, ale zwykle stoją za tym prawdziwie dobre intencje i wiara, że to, co robią jest słuszne. Nie usprawiedliwia ich działań, ale jest w stanie zrozumieć ich pobudki. Może dlatego zgodził się być doradcą technicznym podczas kręcenia serialu „Mr Robot” gdzie pomagał scenarzystom uwiarygodnić pracę hakera, usunąć to, co niewiarygodne, a wymyślić coś, co będzie działać i – najważniejsze – będzie zgodne z rzeczywistością.

 

Inżynieria odwrotna a cyberprzestępczość

Michael Bazzell fascynuje się inżynierią odwrotną. Co to jest? To proces badania produktu (np. programu komputerowego) w celu ustalenia, jak on dokładnie działa, a także w jaki sposób i jakim kosztem został wykonany. Co ciekawe, podobno ta technika jest „używana przez wojsko, w celu skopiowania technologii opracowanych przez inne państwa, często wspomagana działalnością wywiadowczą. Zjawisko to było powszechne podczas II wojny światowej i zimnej wojny.” Inżynieria odwrotna pomaga w walce z hakerami i rootkitami poprzez dogłębną analizę niechcianego oprogramowania.

 

Wiedza na wyciągnięcie ręki

Michael Bazzell

Dzisiaj Bazzell mieszka w Waszyngtonie i głównie szkoli innych, jak wykorzystywać jego techniki śledcze. Jego książki “Open Source Intelligence Techniques” i “Hiding from the Internet” są bestsellerami nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Są używane przez wiele agencji rządowych jako podręczniki szkoleniowe uczące zbierania danych wywiadowczych i zabezpieczania danych osobowych. Bo – jak same tytuły mówią – jedna z nich uczy jak znaleźć informacje na temat każdego w internecie, a druga jest przeciwieństwem pierwszej i pokazuje, jak ograniczyć widoczność informacji osobistych w sieci.

Ze względu na specyficzny charakter pracy Buzzell nie pozwala na fotografowanie i nagrywania video na swoich szkoleniach, nie publikuje nigdzie swoich zdjęć, używając w zastępstwie fotografii „niewidzialny człowiek” (widzicie ją obok). Na jego stronie ComputerCrimeInfo można zapisać się na kurs online, ale ja polecam też blog, na którym Bazzell dzieli się bezpłatnie wieloma technikami i narzędziami pozyskiwania informacji. Szukajcie tam zwłaszcza sekcji „links” – to prawdziwa kopalnia podpowiedzi dla pasjonatów OSINT.

One Comments

  • Avatar
    Tradek 24 / 06 / 2016 Reply

    Ta inżynieria odwrotna ogólnie jest bardzo ciekawym zjawiskiem. Pisze o tym Landes porównując, jak Japończycy i Chińczycy czerpali wiedzę z wynalazków europejskich i jak różne mieli podejście w tym i to na długo przed II WŚ. A sam Michael… ciekawa postać 🙂

Dodaj komentarz