Google zmienia zasady gry. Poznaj algorytm BERT

Do setek, jeśli już nie tysięcy algorytmów decydujących o tym, co pojawi się na liście wyników wyszukiwania w Google’u, dołączył właśnie nowy algorytm o nazwie BERT.

BERT, czyli Bidirectional Encoder Representations from Transformers, czyli system przetwarzania języka naturalnego za pomocą sieci neuronowych. Wdrożenie BERT to największa zmiana od czasu wdrożenia RankBrain w 2015 roku. RankBrain to było (i jest) pierwsze podejście do zrozumienia zapytań z wykorzystaniem algorytmu sztucznej inteligencji. BERT to jego uzupełnienie.

DLACZEGO BERT?

Skąd się wziął BERT? Rok temu Google udostępnił każdemu do przetestowania, treningową wersję nowego algorytmu. Testy pozwalały na samodzielne wytrenowanie swojego własnego systemu udzielania odpowiedzi. Testy można było przeprowadzać w interwałach 30-minutowych lub kilkugodzinnych. Dzięki udostępnieniu testowej wersji nowej technologii w trybie open source, Google mógł obserwować, monitorować i badać, w jaki sposób użytkownicy będą uczyć BERT-a udzielania odpowiedzi, które najbardziej ich satysfakcjonują. Innymi
słowy, obserwować, na czym użytkownikom najbardziej zależy w trakcie poszukiwania odpowiedzi na najróżniejsze pytania.

CO BERT ZMIENI W WYSZUKIWANIU

Co sekundę w wyszukiwarkę wpisywanych jest ponad 77 500 zapytań na całym świecie. To ponad trylion zapytań w miesiącu. O tym, co znajdzie się na liście z wynikami decydują algorytmy i korelacje między wyrazami z naszego zapytania, a zawartością stron www z indeksu Google’a. Wśród bardziej rozpoznawalnych algorytmów, które namieszały w pozycjonowaniu stron mamy m.in.:
  • Panda – algorytm, którego głównym zadaniem jest ocena treści publikowanych na stronach www;
  • algorytm Pingwin, który ma za zadanie badać ilość i jakość linków prowadzących do poszczególnych stron www;
  • Koliber został wprowadzony, aby usprawnić nasze wyszukiwanie np. przez wyświetlanie odpowiedzi powyżej wyników wyszukiwania
  • i algorytm Gołąb, który skupia się na lokalnych wynikach wyszukiwania.
A BERT? Według szacunków Google’a, nowy algorytm wpłynie na 10% wyników wyszukiwania. To całkiem sporo. Zmiany już zostały wprowadzone dla wyszukiwań w języku angielskim i stopniowo mają rozprzestrzeniać się na kolejne języki.

CO ROBI BERT?

Nowy algorytm ma lepiej rozumieć język naturalny. To znaczy, że ma lepiej wyłapywać niuanse językowe i kontekst zapytania. BERT będzie w przeciwieństwie do poprzednich algorytmów brał pod uwagę przyimki, które wcześniej były zupełnie pomijane w dopasowywaniu wyników. Czyli poczujemy różnicę, gdy szukamy czegoś w ziemi lub na ziemi. Poniżej można podejrzeć, na czym będzie polegać różnica na przykładzie zapytania: “2019 brazil traveler to usa need a visa”.
Różnicę w zastosowaniu algorytmu możemy jak na razie w Polsce zauważyć w wyświetlaniu podpowiedzi do naszych zapytań. Jednak pełna moc i możliwości BERT zostały włączone jak na razie tylko dla zapytań w języku angielskim brytyjskim i amerykańskim. I jak Google zapowiedział, wkrótce ma rozprzestrzenić się na inne języki.

BERT i SEO

Czy można zoptymalizować stronę pod najnowszą aktualizację Google’a? Według informacji zdobytych przez Search Engine Land i dyskusji krążących w sieci – nie. O ile wcześniejsze zmiany w algorytmach potrafiły dramatycznie zmienić pozycję strony www, która nie posiadała np. wersji mobilnej lub certyfikatu bezpieczeństwa, wprowadzenie BERT ma w tym aspekcie nic nie zmienić. BERT ma jeszcze lepiej rozumieć język naturalny, więc jedyna wskazówka od Google’a do SEOwców to tworzenie treści dla użytkowników, a nie pod algorytmy.