CE(O)DG czyli jak nie dać się naciągnąć

Chyba każdy, kto założył działalność gospodarczą, otrzymał po kilku czy kilkunastu dniach powiadomienie o konieczności zapłaty za wpis do rejestru wraz z przekazem bankowym. Wielu płaci. A jak nie dać się oszukać? Dziś o podstawowej weryfikacji informacji.

Na początek, fragment skanu, aby było wiadomo, o czym mowa:

Clipboard01

 

W piśmie mowa o tym, że firma, której właściciel otrzymuje zawiadomienie, została zgłoszona do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Tu wszystko się zgadza, bo każda działalność gospodarcza musi być w tej ewidencji zarejestrowana. CEIDG jest ewidencją prowadzoną przez Ministerstwo Rozwoju, a wpis do niej jest bezpłatny, o czym informuje nas już rzucający się w oczy komunikat na stronie głównej.

Tymczasem w przytoczonym piśmie adresat jest informowany o konieczności zapłaty za wpis do Centralnej Ewidencji o Działalności Gospodarczej, a więc czegoś o nazwie łudząco podobnej do państwowego rejestru.

Powołanie się na ustawę

Poważna sprawa, a więc poważnie brzmieć musi też powiadomienie, w związku z czym nadawca powołuje się na art. 2 Ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, jakoby powoływał on do działania Centralną Ewidencję o Działalności Gospodarczej. A o czym mówi ten artykuł?

Art. 2. Działalnością gospodarczą jest zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły.

Jak widać nie ma tu słowa o wspomnianym rejestrze.

Metainformacje

Jeśli nie mamy czasu/ochoty na przeszukiwanie ustaw, warto też zwrócić uwagę np. na fakt, że na pieczęci mamy dość wybrakowane informacje. Widnieje tam pieczęć starszego referenta ds. rozliczeń, natomiast brakuje jego imienia i nazwiska. To nie jest standardowa praktyka w oficjalnej korespondencji.

Weryfikacja to konieczność

Pomijam już tak podstawowe praktyki jak sprawdzenie choćby strony internetowej rejestru, za wpis do którego mamy zapłacić. Już na starcie mogłoby to wiele wyjaśnić. Głębsza weryfikacja informacji jest absolutnie konieczna i opłacalna – jak widać na przykładzie – czasem także w bardzo konkretnym, finansowym wymiarze.

One Comments

  • kaśkaaaa 09 / 01 / 2016 Reply

    Ciekawe, że ludzie faktycznie dają się na to nabierać… 🙂

Dodaj komentarz