Będzie prościej ocenić wiarygodność stron internetowych

Zwykli internauci są znacznie bardziej ufni wobec treści, które znajdują w internecie, niż eksperci. Nad aplikacją, która pomoże użytkownikom ocenić wiarygodność danej strony w internecie, pracuje polsko-szwajcarski zespół badaczy.

“Internet jest przeładowany informacjami. A jeśli chodzi o analizę jakości stron internetowych niewiele było na razie zrobione” – przyznaje w rozmowie z PAP dr hab. Adam Wierzbicki z Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych w Warszawie. Wyjaśnia, że teraz w wynikach wyszukiwania uwzględniane jest przede wszystkim to, czy strona odpowiada danemu zapytaniu. Liczy się też popularność danej strony, ale to nie jest równoważne z jej jakością. Aplikacja Reconcile – nad którą pracuje polsko-szwajcarski zespół dr. Wierzbickiego – pokazywałaby już na poziomie wyszukiwarki, czy dana strona jest godna zaufania.

Algorytmy Reconcile bazują w dużej mierze na opiniach użytkowników stron www. W projekcie biorą udział eksperci z różnych dziedzin (teraz trwa nabór ekspertów od tematów medycznych), którzy nie tylko oceniają wiarygodność danych stron, ale również je komentują. Na podstawie tych opinii ustalane są m.in. sformułowania, świadczące o wiarygodności danych treści. Oprócz ekspertów strony oceniają również zwykli internauci. Algorytm przeanalizuje uczciwość ocen tych użytkowników, aby uniknąć prób manipulacji. “Nie wszystkie opinie będą jednakowo istotne. System musi się nauczyć, jak ważyć opinie każdego z użytkowników” – opowiada dr Wierzbicki. Wyjaśnia, że sprawdzana będzie np. zgodność ocen danego internauty z opiniami ekspertów. Poza tym wiedza czy umiejętności krytycznego myślenia użytkowników będą mogły być testowane (np. przez system quizów).

Algorytm analizować będzie cechy stron ocenionych przez wielu użytkowników – np. domenę, autora treści czy popularność strony. Na tej podstawie system nauczy się, jak klasyfikować strony jeszcze nieocenione.

Dzięki Reconcile internauta – instalując wtyczkę w swojej przeglądarce – dowie się, czy dana strona jest wiarygodna, niewiarygodna, neutralna czy może zawiera treści kontrowersyjne, co do których zdania są wyraźnie podzielone.

“Z naszych dotychczasowych badań wynika, że eksperci oceniają wiarygodność stron zupełnie inaczej niż osoby, które ekspertami nie są. Skłaniałbym się ku twierdzeniu, że przeciętni internauci są nadmiernymi optymistami. Specjaliści już nie” – zaznacza Wierzbicki i dodaje, że internauci niechętnie oceniają strony jako niezbyt godne zaufania.

Wierzbicki zaznacza, że w projekcie Reconcile nie chodzi o to, by opracować algorytm sprawdzający prawdziwość informacji, ale ich wiarygodność. “My definiujemy wiarygodność jako własność w komunikowaniu informacji, która sprawi, że ktoś w nią uwierzy” – zaznacza. Naukowcy w ramach projektu badają m.in. co sprawia, że ktoś uważa daną informację za wiarygodną.

W ramach projektu oceniany jest przede wszystkim zbiór stron eksperymentalnych. “Najtrudniej było nam znaleźć strony ewidentnie niewiarygodne” – zaznacza badacz i podaje przykład, że takimi stronami mogą być np. strony parabanków czy strony zachwalające działanie specyfików, których skuteczności nauka jednoznacznie nie potwierdza (np. pigułki z ludzkiego łożyska).

Badacze udostępniają już prototyp systemu – dostępny jest pod adresem www.reconcile.pl. “Naszym celem jest stworzenie systemu, który będzie wiarygodny i przekona do siebie użytkowników. Kod źródłowy będzie otwarty, a nasze motywacje są klarowne – jesteśmy projektem badawczym. Naszym zadaniem w ramach tego projektu nie jest komercjalizacja” – zaznacza badacz.

Przyznaje, że w przyszłości system można by było wykorzystać np. do oceny wiarygodności dziennikarzy, analityków finansowych, a nawet w edukacji – mógłby pomagać uczniom czy studentom w nauce krytycznego myślenia i selekcjonowania treści w internecie. “Dajemy do tego narzędzie” – zaznacza dr Wierzbicki.

Projekt Reconcile realizowany jest w ramach Polsko-Szwajcarskiego Programu Badawczego, oprócz zespołu z PJWSTK uczestniczą w nim badacze z Politechniki Federalnej w Lozannie. Prace potrwają do kwietnia 2015 roku.

PAP – Nauka w Polsce, Ludwika Tomala