AI w mikrofirmach: potencjał jest, wdrożeń wciąż brak

Wywiad z Michałem Lidzbarskim o wyzwaniach, barierach i realnym wdrożeniu sztucznej inteligencji w małych firmach

by Natalia Juśko
0 komentarz

Choć większość mikroprzedsiębiorców dostrzega potencjał sztucznej inteligencji, jej realne  wykorzystanie w Polsce pozostaje na bardzo niskim poziomie. Skąd wynika ta rozbieżność? Jakie bariery powstrzymują firmy przed wdrażaniem nowych technologii? I czy AI rzeczywiście może stać się przełomem dla najmniejszych biznesów? O tym opowiada Michał  Lidzbarski – przedsiębiorca i współautor raportu o wykorzystaniu AI w mikroprzedsiębiorstwach.

Skąd wzięło się Pana zainteresowanie pracą z przedsiębiorcami i tematem sztucznej inteligencji w ich funkcjonowaniu?

Od szesnastego roku życia pracuję z przedsiębiorcami i pomagam im rozwijać biznesy. Na początku zajmowałem się głównie pozyskiwaniem klientów, ale z czasem zauważyłem, że największym problemem nie jest sam brak klientów, tylko brak narzędzi i efektywnych procesów. To właśnie wtedy wiedziałem, że chcę pomagać. Dla mnie AI to narzędzie, które ma realnie pomagać ludziom prowadzącym firmy, usprawniać ich pracę i pozwalać im działać szybciej oraz taniej.

Co skłoniło Pana do stworzenia raportu o AI w mikroprzedsiębiorstwach?

Bezpośrednia obserwacja rynku. Z jednej strony widziałem ogromne możliwości, jakie daje sztuczna inteligencja, a z drugiej – bardzo niski poziom jej wykorzystania w praktyce. Mikroprzedsiębiorcy często są pozostawieni sami sobie i nie mają dostępu do wiedzy ani wsparcia wdrożeniowego. Raport miał pokazać skalę problemu, ale też pomóc zrozumieć, gdzie dokładnie leżą bariery.

Jak Polska wypada na tle innych krajów pod względem wykorzystania AI?

Niestety bardzo słabo. Około 5,6% firm w Polsce korzysta z AI, co plasuje nas niemal na końcu w Europie. To pokazuje, że jako kraj jesteśmy jeszcze na bardzo wczesnym etapie transformacji technologicznej. Dla porównania – w niektórych sektorach w Chinach wykorzystanie AI sięga nawet 80–90%. To zupełnie inna skala i tempo rozwoju.

Dlaczego mikroprzedsiębiorcy mają trudniej niż duże firmy?

Bo działają bez zaplecza. Duże organizacje mogą zatrudnić specjalistów, mają budżety na eksperymenty i mogą pozwolić sobie na błędy. Mikroprzedsiębiorca bardzo często jest sam – musi jednocześnie zajmować się sprzedażą, marketingiem, obsługą klienta i administracją. Każda decyzja o wdrożeniu nowego narzędzia wiąże się dla niego z ryzykiem, którego nie zawsze może podjąć.

Czy głównym problemem jest więc brak świadomości technologii?

Nie – i to jest bardzo ważne. Problemem nie jest brak świadomości, tylko brak wdrożenia.  Przedsiębiorcy wiedzą, że AI istnieje i że może być przydatna, ale nie wiedzą, jak ją zastosować w praktyce. Brakuje im konkretnych, prostych rozwiązań, które mogliby od razu wykorzystać.

Jak wygląda różnica między deklaracjami a rzeczywistością?

Jest ogromna. Około 75% przedsiębiorców mówi, że chce wdrożyć AI, ale kiedy przychodzi do działania, okazuje się, że niewielu faktycznie to robi. Często wynika to z tego, że oczekują oni gotowych rozwiązań – czegoś, co można po prostu włączyć i od razu działa. Tymczasem wdrożenie AI wymaga choćby minimalnego zaangażowania i zrozumienia.

Czy AI rzeczywiście daje przewagę konkurencyjną?

Tak, i to bardzo wyraźną. Mogę podać prosty przykład z własnej działalności – kiedyś przygotowanie planu marketingowego zajmowało cały dzień i kosztowało około tysiąca złotych. Dziś, dzięki AI, jesteśmy w stanie zrobić to w godzinę i znacząco obniżyć koszt usługi. Firmy korzystające z AI mogą oferować lepsze ceny i szybszą realizację, co bezpośrednio wpływa na wybory klientów. To pokazuje, jak bardzo zmieniają się realia rynkowe.

Jak AI zmienia rynek usług?

Zmienia go fundamentalnie. Jeżeli jedna firma oferuje usługę za 100 zł, a druga za 1000 zł, to klient zazwyczaj wybierze tańszą opcję – o ile jakość jest porównywalna. AI sprawia, że ta jakość może być utrzymana przy znacznie niższych kosztach, co powoduje ogromną presję konkurencyjną.

Czy każda firma może od razu wdrożyć AI?

Nie, i to jest jeden z najczęstszych błędów. Nie można „nałożyć” AI na firmę, która nie przeszła cyfryzacji. Najpierw musi być digitalizacja, czyli uporządkowanie danych i procesów, potem automatyzacja, a dopiero na końcu AI. Próba przeskoczenia tych etapów najczęściej kończy się niepowodzeniem.

Jakie są największe obawy przedsiębiorców związane z AI?

Najczęściej pojawiają się dwa główne wątki – koszty oraz bezpieczeństwo danych. Wielu przedsiębiorców zakłada, że wdrożenie AI wiąże się z dużymi inwestycjami i koniecznością zakupu drogich abonamentów. Tymczasem rzeczywistość wygląda inaczej – coraz więcej rozwiązań działa w modelu płatności za użycie, co oznacza, że można korzystać z AI tylko wtedy, kiedy faktycznie jest potrzebna. Drugim dużym obszarem obaw jest bezpieczeństwo danych. Przedsiębiorcy boją się, że informacje, które wprowadzają do systemów, mogą zostać wykorzystane w nieodpowiedni sposób albo wycieknąć. To są uzasadnione obawy, ale w dużej mierze można nimi zarządzać – na przykład poprzez anonimizację danych, korzystanie z lokalnych modeli albo wybieranie płatnych wersji narzędzi, które oferują większy poziom bezpieczeństwa.

Czy te obawy są uzasadnione?

Częściowo tak, natomiast często wynikają z braku wiedzy i doświadczenia. W praktyce koszty wdrożenia AI mogą być naprawdę niskie – zdarza się, że wygenerowanie pojedynczej grafiki reklamowej kosztuje mniej niż jeden grosz. To pokazuje, że bariera finansowa nie jest aż tak duża, jak się wydaje. Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, kluczowe jest świadome korzystanie z narzędzi. To użytkownik decyduje, jakie dane przekazuje i w jaki sposób z nich korzysta. Można podejść do AI jak do „wirtualnego pracownika” – i wtedy pojawia się pytanie, czy inwestycja w takie narzędzie rzeczywiście się zwróci. W wielu przypadkach odpowiedź brzmi: tak.

Jak wygląda kwestia bezpieczeństwa danych?

To zależy od podejścia użytkownika. Jeżeli ktoś bardzo się obawia, może korzystać z lokalnych modeli albo anonimizować dane. Można też wybrać płatne rozwiązania, które zapewniają większe bezpieczeństwo. Kluczowe jest świadome podejście do tego, jakie informacje przekazujemy.

Wiele osób mówi też o błędach AI. Na ile to realny problem?

To prawda – tzw. „halucynacje” się zdarzają. Wiele osób raz skorzystało z AI, dostało błędną odpowiedź i całkowicie się zraziło. AI jest często postrzegana jako próba zastąpienia człowieka, ale w gorszej wersji – bez pełnej logiki czy zdolności do weryfikowania informacji. Natomiast problem w dużej mierze wynika ze sposobu korzystania z tych narzędzi. Jednym z najprostszych rozwiązań jest proszenie o źródła – jeżeli model podaje linki i możemy je sprawdzić, to ryzyko błędu znacząco maleje, często nawet bardziej niż w przypadku informacji przekazywanych przez człowieka. Bardzo ważne jest też to, żeby dawać AI więcej kontekstu. Na przykład można podać informacje o sobie, swoim stylu pracy czy nawet typie osobowości. Istnieje popularny test „16 Personalities” i jeśli użytkownik przekaże taki wynik modelowi, odpowiedzi zaczynają być lepiej dopasowane – brzmią bardziej „jak nasze”, są bardziej zrozumiałe i użyteczne

W jakich obszarach firmy najczęściej wykorzystują AI?

Najczęściej są to marketing i obsługa klienta. To obszary, które generują najwięcej pracy operacyjnej – tworzenie treści do social mediów, odpowiadanie na wiadomości, prowadzenie komunikacji z klientami. Dla wielu przedsiębiorców to największe wyzwanie, bo wymaga czasu i systematyczności. Dlatego właśnie tutaj AI znajduje najszybsze zastosowanie – pozwala automatyzować odpowiedzi, generować treści czy wspierać działania marketingowe. Coraz popularniejsze stają się też chatboty na stronach internetowych, które przejmują część kontaktu z klientem.

Czy pojawiają się też mniej oczywiste zastosowania?

Tak, i to bywa zaskakujące. Przykładem może być dentysta, który zgłosił się po pomoc nie w zakresie marketingu, ale obsługi zapytań na stronie internetowej. To pokazuje, że AI nie jest zarezerwowana tylko dla firm aktywnych w social mediach – może wspierać praktycznie każdy biznes, niezależnie od branży. Często przedsiębiorcy dopiero po czasie odkrywają, w ilu obszarach mogą wykorzystać te narzędzia – nie tylko do promocji, ale też do organizacji pracy czy kontaktu z klientami.

Jak ważna jest integracja AI z innymi systemami?

To kluczowa kwestia. AI bez danych nie będzie działać efektywnie, dlatego integracja z innymi systemami i dostęp do informacji są absolutnie podstawowe. Problem polega na tym, że wiele mikrofirm w ogóle nie korzysta z żadnego oprogramowania albo używa rozwiązań tworzonych na zamówienie, których nie da się łatwo połączyć z nowymi narzędziami. W efekcie AI nie ma „na czym pracować”. A to właśnie dane są najważniejszym zasobem, który pozwala w pełni wykorzystać jej potencjał.

Co jest dziś najważniejsze, jeśli chodzi o rozwój AI w mikrofirmach?

Najważniejsze jest podejście praktyczne. Sama wiedza nie wystarczy – przedsiębiorcy potrzebują gotowych rozwiązań, które mogą od razu zastosować. Dlatego tak istotne są warsztaty, konkretne przykłady i wsparcie we wdrożeniu. Każda firma jest inna, więc nie ma jednej uniwersalnej ścieżki. Natomiast kluczowe jest to, żeby zacząć działać i stopniowo wprowadzać zmiany, zamiast próbować zrobić wszystko naraz.

Jaka jest jedna najważniejsza rada dla przedsiębiorców?

Poświęcić 15 minut dziennie na naukę AI. To niewiele, ale regularność robi ogromną różnicę. Jeśli ktoś zacznie teraz, ma szansę spokojnie wejść w ten świat i nauczyć się wykorzystywać te narzędzia w praktyce. Jeśli natomiast ktoś odłoży to na kilka lat, może się okazać, że będzie już za późno, żeby nadrobić zaległości. Tempo rozwoju technologii jest bardzo szybkie i będzie tylko przyspieszać.

AI w mikrofirmach w Polsce 

Sztuczna inteligencja nie jest już przeszłością – staje się codziennym narzędziem pracy. Dla mikroprzedsiębiorców może oznaczać nie tylko oszczędność czasu i pieniędzy, ale także realną przewagę konkurencyjną. Jak pokazuje jednak raport, kluczowym wyzwaniem pozostaje nie sama technologia, lecz jej wdrożenie. To od otwartości na zmiany, edukacji i gotowości do działania zależy, które firmy wykorzystają nadchodzącą transformację, a które pozostaną w tyle.

Wywiad autoryzowany

 

You may also like