5 powodów, dla których nie warto pobierać programów z nielegalnych źródeł

Piractwo komputerowe jest zjawiskiem bardzo powszechnym, a co szczególnie niepokojące, zyskującym ciche społeczne przyzwolenie. Z pewnością raz na jakiś czas słychać przechwałki znajomych, którzy twierdzą, iż zaoszczędzili wiele pieniędzy, nie kupując oryginalnego egzemplarza gry lub filmu. „Piratowanie” ma także miejsce w przypadku rozmaitych programów, które mają niezbyt tanie funkcjonalności i usługi.

Informatyczne czasopisma wskazują, iż osobę dopuszczającą się kradzieży dóbr elektronicznych czekają podobne konsekwencje jak rasowego złodzieja. Piraci komputerowi najczęściej są przyłapywani na gorącym uczynku w momencie ściągania popularnych tytułów, na które panuje popyt np. w sieciach rozproszonych typu torrent.

Nie jest to jednak regułą, ponieważ cybernetyczni stróże prawa obserwują także mniej znane produkcje. Jest to zatem rosyjska ruletka, zwykle niewarta podejmowania takiego ryzyka. Poza konsekwencjami prawnymi nieprzyjemne mogą być także skutki działalności hakerów żerujących na chciwości piratów komputerowych. W pięciu prostych krokach można łatwo przekonać się, iż nie warto ściągać nielegalnego oprogramowania.

Nielegalne programy mogą ściągnąć na komputer wirusy

Bardzo popularna strategia opiera się na pobieraniu wyłącznie tych mniej popularnych wersji torrentów. Czasami pozwala ona uchronić się przed konsekwencjami prawnymi, jednak jest także źródłem dochodu lub zabawy dla wielu domorosłych hakerów. Pośród plików programu lub utworów muzycznych bardzo często ukrywane są wirusy komputerowe. Jeśli antywirus nie zdążył zaktualizować swojej bazy zagrożeń, taka wątpliwa przyjemność może zakończyć się koniecznością sięgnięcia po usługi informatyczne.

Nowoczesne wirusy nie tylko usuwają pliki i wywołują jawne szkody w oprogramowaniu komputera. Niektóre wersje są w stanie spalić większość starszym komputerów i spowodować nieodwracalne uszkodzenia. Warto pamiętać, iż naraża się w takim wypadku nie tylko siebie, lecz także wszystkie osoby, których urządzenia i pendrive’y były podłączane do zainfekowanego komputera.

Usługi informatyczne to nic w porównaniu do wizyty na komisariacie

Funkcjonariusze polskiej Policji strzegą cyberprzestrzeni i są w stanie w bardzo prosty sposób odfiltrować Polaków spośród tysięcy użytkowników pobierających te same pliki. Na podstawie uzyskanego połączenia i przesłanych danych zbierane są dowody wskazujące na pobieranie i korzystanie z nielegalnych treści.

Nierzadko kończy się to wizytą mundurowych z nakazem przeszukania oraz konfiskaty elektronicznych nośników pamięci. Komputer może leżeć na komisariacie tygodniami, a poza tymczasową utratą dostępu do niego jest się narażonym na bardzo wysokie grzywny, które mogą sięgać wielu tysięcy złotych.

Legalne oprogramowanie wcale nie jest drogie

Wbrew pozorom ceny dzisiejszego oprogramowania są demonizowane. Wraz z upraszczaniem się języków programowania coraz mniej płaci się za tego typu usługi. Informatyczne firmy sprzedają nie tylko gotowe oprogramowanie, lecz także mogą specjalnie zaprojektować i dopasować projekt aplikacji całkowicie do potrzeb firmy. Z tego powodu warto inwestować w legalne oprogramowanie, które jest sprawdzone i bezpieczne. Ponadto wraz z egzemplarzem użytkownicy często otrzymują darmowe aktualizacje przez pewien okres czasu oraz wsparcie techniczne ze strony autorów programu.

Poza wirusami należy obawiać się także programów spyware

Programy szpiegowskie niekiedy sprawiają, że wymagane są profesjonalne usługi informatyczne, aby poznać ich lokalizację na dysku oraz pozbyć się kłopotu. Zanim jednak zostaną dostrzeżone, mogą spowodować wyciek bardzo wielu kluczowych do funkcjonowania firmy danych, które mogą zostać wykorzystane przez konkurencję lub szantażystów.

Warto wspierać twórców ulubionych programów

Poza samym strachem i niechęcią wydawania pieniędzy na zbędne usługi informatyczne warto przez chwilę zastanowić się, ile rzeczy można było zrobić z pomocą wykorzystywanych programów. Najlepszym okazaniem wdzięczności twórcy jest właśnie kupno jego produktu. Oprogramowanie to produkt jak każdy inny. Fakt, iż jest wirtualny, nie czyni żadnego usprawiedliwienia dla cyberzłodziei.