Rekordowa kara dla Google. Gigant nie gra fair

Katarzyna Krogulec

, News

W czerwcu br. Google został ukarany przez Komisję Europejską karą finansową w wysokości 2,42 mln euro za faworyzowanie swojej porównywarki cenowej kosztem konkurentów. Praktyki monopolistyczne są zabronione w UE, więc komisja od 2010 r.  przygląda się poczynaniom Google.

 

Najwyższa kara, jaką do tej pory przyznała KE wynosiła 1,6 mld euro. Otrzymał ją w 2009 r. Intel za podobne zarzuty, w tym nadużywanie dominującej pozycji rynkowej. Wszystko wskazuje na to, że w przypadku Google kara będzie znacznie większa.

Krótka historia porównywarki cenowej

W 2004 r. Google pojawił się w Europie na odrębnym rynku porównywania cen. Służył mu do tego celu produkt o nazwie “Froogle”, który cztery lata później zmienił nazwę na “Google Product Search”. Wg Komisji, Google w 2008 r. wraz ze zmianą nazwy porównywarki, zaczął zmieniać swoją strategię by spółka miała pozycję dominującą w zakresie ogólnego wyszukiwania internetowego.

Od 2013 r. ta porównywarka nazywa się “Google Shopping”. Usługa pozwala na porównanie w Internecie cen różnych sprzedawców, platform sprzedażowych i sklepów internetowych.

Przewinienia koncernu

Komisarz UE – Margrethe Vestager przyznaje, że Google ma w swojej ofercie wiele produktów i usług ułatwiających życie współczesnemu człowiekowi. Problemem jest jednak to, że firma promując swoją porównywarkę, jednocześnie obniżała pozycję w  wyszukiwaniach konkurencyjnych porównywarek. Zdaniem Vestager dominująca pozycja Google powoduje niemożność rzeczywistego  porównania usług przez konsumentów.

Ponadto UE stwierdza, że Google jest bezkonkurencyjne na rynku ogólnych wyszukiwarek internetowych na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG).

Poza zarzutami nierównej konkurencji odnośnie porównywarki cenowej, Komisja oskarża również pozwanego o faworyzowanie innych serwisów należących do Google, jak choćby map on-line.

Sroga kara dla Google

Ustalając wysokość kary, KE wzięła pod uwagę długość stosowania monopolistycznych praktyk przez oskarżonego, oraz wagę całej sprawy. Wzięto również pod uwagę przychody firmy z jej porównywarki cenowej, używanej w EOG.

UE zależy by prawa konkurencji respektowane były na równych zasadach, dlatego prawdopodobnie oprócz kary finansowej, władze koncernu będą musiały dostosować się do polityki starego kontynentu i zmienić swoje założenia.

Nakazano także zaprzestania stosowania wszystkich zarzucanych Googlowi praktyk, w terminie 90 dni od wydania decyzji. Spółka Google ma się zobowiązać do traktowania własnego produktu na równi z konkurencyjnymi.

W razie niezastosowania się do decyzji, Google będzie zmuszony płacić grzywny  w wysokości 5% średnich dziennych obrotów w skali światowej, swojej macierzystej spółki – Alphabet.

Google się sprzeciwia

Wiceprezes i główny radca prawny Google – Kent Walker, nie zgadza się z postawionymi przez KE zarzutami. Tłumaczy, że konsumenci szukają tych samych produktów, które promują reklamodawcy. Proponowane reklamy, są wyświetlane przez Google by szybciej i skuteczniej połączyć odbiorców ze sprzedawcami.

Koncern ma zamiar odwołać się od decyzji KE, po szczegółowej ocenie wszystkich zarzutów.