Google poszerza kryteria oceny stron internetowych

Od kilkunastu już lat, Google stara się zapewniać swoim użytkownikom najlepsze i możliwie najodpowiedniejsze do zapytania wyniki wyszukiwania. Regularnie poprawia algorytmy, dodaje nowe narzędzia. Niedawno internetowy gigant zaktualizował przewodnik, którym posługują się jego pracownicy oceniający jakość stron internetowych. Do przewodnika dodano podrozdział dotyczący stron potencjalnie obraźliwych lub sprawiających użytkownikom przykrość.

 

Praca zespołu oceniającego, polega na odtwarzaniu procesów wyszukiwania użytkowników oraz na opiniowaniu zawartości i ocenianiu relewantności wyników wyszukiwania w wyszukiwarce Google. Pod lupę branych jest kilka pierwszych stron wyników. Opis kryteriów wraz z przykładami, którymi mają kierować się pracownicy spisano na ponad 100 stronach. Znajdują się tam wskazówki dotyczące m.in oceny stron o charakterze encyklopedycznym, witryn mobilnych, jakości treści czy na przykład, potencjalnej przydatności strony. Dokument można znaleźć tutaj https://goo.gl/AfpqBd

Treści potencjalnie szkodliwe

Treści, które Google uznaje jako potencjalnie obraźliwe lub mogące sprawić komuś przykrość to te, które promują przemoc lub nienawiść do ludzi o innej narodowości, orientacji seksualnej, wyznawanej religii, w innym wieku, o innym pochodzeniu czy niepełnosprawnych. Wszystkie treści zawierające obelgi na tle rasowym lub obraźliwym słownictwem, a także grafiką prezentującą przemoc wobec dzieci i zwierząt. Wyjątkiem w tej grupie będą strony, które doradzają jak poinformować o tego typu aktywności w Internecie.

Machine learning i fałszywe informacje

Zamieszanie związane z kontrowersyjnymi i nieprzyjemnymi informacjami rozpowszechnianymi m.in. w social media czy właśnie w wynikach wyszukiwania – skąd większość użytkowników czerpie wiedzę – wymusiły na gigancie podjęcie aktywności. Oznaczenie stron internetowych jako potencjalnie szkodliwe, nie eliminuje ich całkowicie z wyników wyszukiwania. Zostaną one przeniesione na dalsze strony chyba że, pytanie wyszukiwawcze wyraźnie wskaże na kontrowersyjny kontekst poszukiwań. Ilu użytkowników, tyle potrzeb informacyjnych, którym stara się sprostać Google.

Ogólnie, manualna ocena wyników wyszukiwania służy m.in do poprawiania relewantności wyników wyszukiwania, kontrolowania skuteczności wprowadzonych zmian w działanie algorytmów, a także lub być może przede wszystkim, na udoskonalaniu systemu machine learning, by samodzielnie potrafił zidentyfikować np. obraźliwe treści.

Przyjaźniejszy Internet

W połowie ubiegłego miesiąca także Twitter uaktualnił regulamin swojego serwisu. Konta użytkowników, które zostaną skojarzone z obraźliwym zachowaniem względem innych użytkowników, na jakiś czas zostaną zawieszone. Natomiast ich tweety będą wyświetlane wyłączanie osobom, które ich ’’śledzą”. Usprawnianie algorytmów i zmiany w wynikach wyszukiwania miały już miejsce w grudniu ubiegłego roku. Dzięki ingerencji, nie pokazuje się już na listach wyników Google fałszywy film, na którym Barack Obama rzekomo mówi o tym, że urodził się w Kenii. Dokonano także zmian w wynikach wyszukiwania dla zapytań związanych z Holokaustem.